O wszystkim (Reklama: noni ,lampki choinkowe )

Zulaya uśmiechnęła się do niego, bo odgadła, co się dzieje bardzo przeżywała Wylęg, że po twarzy spływał jej strumień łez. K’vin pomyślał, że lśniące ciało Meranath stanowi doskonałe tło dla pięknej nowej sukni, w którą Zulaya ubrała się na tę okazję: czerwień na złocie. W tym momencie znów pękło kilkanaście jaj i po całej Wylęgarni poniósł się echem przeraźliwy skrzek głodnych smoczków. Płakały przenikliwie. Po spotkaniu z Naznaczonym kandydatem skrzek natychmiast ustawał i zmieniał się w głębokie gruchanie, które szybko ustępowało miejsca żałosnemu popiskiwaniu z głodu. Rozpaczliwe skargi robiły na widzach jeszcze większe wrażenie niż wcześniejsza agresja. Przy takich okazjach K’vin nieodmiennie czuł, że żołądek skręca mu się z głodu, jakby współczując z pisklętami. Podczas Wylęgu panuje niespotykany harmider, pomyślał. Na szczęście trwa krótko, gdyż ludzkie bębenki uszne nie wytrzymałyby długo takiego natężenia dźwięku i kakofonii. Pod koniec zawsze czuł się z lekka ogłuszony i obolały. Nagle zdał sobie sprawę, że gdzieś poza piaskiem Wylęgarni pojawił się nieznany, niespokojny ton, zwiastujący zamieszanie

(Reklama: Programowanie , imprezy dla firm , pokrowce samochodowe )