O wszystkim (Reklama: wizualizacje wnętrz ,zegarki tissot )

Zulaya zawsze płakała przy Wylęgach lecz uspokajała się przy Naznaczeniach. Wtedy ogarniał ją szampański nastrój. Wyraźnie udzielało jej się zadowolenie królowej z doboru jeźdźców dla smocząt. W archiwach Warowni Fort zmagazynowano całe pudła zapełnione rejestrami pierwszych profili psychicznych, analizami wpływu Wylęgu najeźdźców, smoki i świeżo Naznaczonych jeźdźców. Między młodymi partnerami powstawała wszechstronna i głęboka więź, nieporównywalna z żadnym innym związkiem, z początku wprost oszołamiająca; najniezwyklejsze przeżycie, jakiego do tej pory doświadczyli młodzi kandydaci w ciągu całego życia. Niektórzy z nich bez trudu akceptowali niezwykle głęboki związek, ogarniający najintymniejsze sfery życia, inni zaś ulegali zwątpieniu i poczuciu własnej małości. Każdy Weyr miał własne środki, stosowane w różnych przypadkach. Kandydaci przechodzili staranne szkolenie, a przez pierwsze miesiące po Naznaczeniu otaczano ich troskliwą opieką. Samodzielność uzyskiwali dopiero, gdy Przywódcy Weyru i Mistrz Weyrzątek uznali, że psychika Naznaczonej młodej osoby ustabilizowała się i może ona przyjąć odpowiedzialność za siebie i smoka. W końcu jeździec i smok stawali się niemal jednym jestestwem, a więź między nimi krzepła tak, że przerwanie jej kończyło się samobójstwem smoka, który stracił partnera. W odwrotnej sytuacji, nieszczęsny jeździec również często odbierał sobie życie

(Reklama: , obozy narciarskie , sypialnie )